Pomagałem dziś przy dystrybucji artykułów szkolnych dla dzieci
uchodźców z
Demokratycznej Republiki Konga: 1 linijka, 6 ołówków, 1 temperówka, 1 nożyczki, komplet
ręczniczków jednorazowych i 2 gumki (do wycierania), jeśli
jesteś uczniem SP, lub 1 gumka (do wycierania) ale za to kolorowa, jeśli jesteś uczniem szkoły
średniej - dla każdego ucznia. Szkoły
są tu płatne, tych których nie stać jak
się uda wspiera jakaś organizacja pomocowa(ich szyldy
widzę w Kigali na każdym kroku ), Narody Zjednoczone, itp.
Średnia ilość dzieci w rodzinie powiedzmy 6, ale niektóre rodziny mają po 20. Na pytanie dlaczego tak dużo, odpowiadają bo Kongo też jest duże. W Rwandzie prowadzonych jest wiele programów nt. planowania rodziny.