poniedziałek, 9 stycznia 2012

28 lat minęło...

Paweł uczy się zdmuchiwać świeczki. Miny niezastąpione....:P

Tom i Jerry

W Baku jest mnóstwo bezdomnych kotów. Z reguły nie wyglądają na zagłodzone, najwyraźniej ludzie chętnie je dokarmiają. Od jakiegoś czasu dwa koty zaczęły odwiedzać nas regularnie.
Mniejszy, Jerry został raz nawet zabrany do weterynarza, ponieważ ktoś poczęstował go kością, która utknęła mu w gardle. Wyzdrowiał, ale 1 stycznia znikł.
Hmmm. Jakiś czas temu usłyszeliśmy o pomyśle wybicia wszystkich bezdomnych zwierząt z powodu zbliżającej się Eurowizji. Prezydent przyznał, że to wbrew konstytucji i powinno być karane. Mamy nadzieję, że Jerry po prostu znalazł rodzinę....
Tymczasem szukamy rodziny adopcyjnej dla Toma, jak już wyjedziemy.

Kenan

.Kenan to jeden z najbardziej niesamowitych dzieciaków. Bardzo zależy mu na tym, żeby nauczyć się angielskiego, stara się być zawsze i wszędzie gdzie coś się dzieje. I ma naprawdę wielkie serce.
Z okazji Nowego Roku zaprosiła nas i Rachel jego mama. Jedzenie było przepyszne, a rozmowy ciekawe. Z Kenanem porozumiewaliśmy się po angielsku, a z mamą - Rachel łamanym azerskim, a my łamanym rosyjskim. Ważne, że zrozumieliśmy, że jesteśmy też zaproszeni z okazji muzułmańskiego święta Novruz w marcu:):).

niedziela, 8 stycznia 2012

Dom Dziecka i blog


Jakiś już czas temu znaleźliśmy na obrzeżach Baku niewielki Dom Dziecka. Jest z pewnością mniejszy, bardziej zadbany niż większość tego typu placówek tutaj. Został założony przez byłą dziennikarkę, która znalazła kilku bezdomnych chłopców i tak się zaczęło. Każdy miesiąc, to w jakimś stopniu walka o przetrwanie.
Kilkoro dzieci zajęło się wyrobem biżuterii. Mają naprawdę dobre chęci i dużo pomysłów. Pomogliśmy zrobić im zdjęcia, Paweł nauczył jak prowadzić bloga. Teraz mogą reklamować swoje produkty również przez internet.

Zapraszamy:
http://xeyriyyebazari.blogspot.com/2011/12/products-mehsullar.html

Informacje na stronie w języku angielskim i azerskim.

piątek, 30 grudnia 2011

Yeni iliniz mübarək / Szczęsliwego Nowego Roku


Zimne ognie i nasze dzieciaki u progu 2012:)

Polska - Kaukaz, 1:5


Zdjęcie zrobione w Agcabadi (gdzieś w środku kraju), podczas spotkania noworocznego, w szkole zawodowej dla przesiedleńców i okolicznej ludności, prowadzonej przez ADRA Azerbejdżan.

Szachtababa

Pierwszy raz w życiu odwiedził nas Szachtababa (czyli po azersku Święty Mikołaj). Prosto z Libanu. W dodatku ostatnio został naszym nauczycielem języka arabskiego :):)